sierpnia 15, 2017

Miejsce warte odwiedzenia : Gdańskie Zoo. Ogród Zoologiczny. Nasza opinia.

Gdańskie zoo jest jednym z największych ogrodów zoologicznych w Polsce, atrakcyjnym miejscem rekreacji i edukacji, odwiedzanym corocznie przez setki tysięcy turystów i mieszkańców.
My także należymy do grona powracających tam corocznie mieszkańców Trójmiasta. Każdego roku odwiedzamy i zwiedzamy nasze Zoo z ogromną chęcią i zainteresowaniem. 



Tym razem wzięliśmy pod uwagę jego dostosowanie do odbycia całodniowej wycieczki z dzieckiem. 




Przykre, ale prócz cudownych mieszkańców w postaci wielu gatunków zwierząt i wózków, które za opłatą 10 zł na cały dzień (i kaucji 10 zł) nie znalazłam zbyt wielu plusów. W kwestii wózków (jeśli wybieracie się rano, liczcie się z tym, że może ich nie być, bo ludzie biorą rano, a oddają popołudniu a ilościowo nie ma ich za wiele).


Na całe Zoo widziałam aż jeden przewijak, więc wybierając się z niemowlęciem koniecznie weźcie ze sobą coś na czym będziecie mogli położyć swojego maluszka przy zmianie pieluszki. Do ewentualnego postoju na karmienie piersią nie ma wyznaczonych żadnych osłoniętych miejsc, karmicie w ciągu pieszych na ławkach. 

Apropo karmienia!
Byliśmy dziś świadkiem jak mądry tatuś zrywał swojej całej rodzinie (a było ich chyba z 10-ciu) gałęzie z sosny czy innego iglastego drzewa by z uśmiechem na twarzy mogli pokarmić wielbłądy...
Ludzie Drodzy. Zwierzęta są karmione, mają wyznaczone godziny (sami widzieliśmy jak dziś hipopotam spożywał obiad) i swoje menu. Nie jestem pewna czy igły z drzewa są odpowiednim posiłkiem dla takiego zwierzęcia. Uczcie swoje dzieci tego, aby stosować się do zakazów, a nie nagminnie je łamiecie pokazując, że należy mieć je w głębokim poważaniu. Zwierzęta mogą się pochorować od takich rzeczy!

W toaletach (które w końcu są bezpłatne!) nie ma wyznaczonych tych dla najmłodszych gości, kolejki są mega długie, więc zaplanujcie koniecznie odwiedziny wcześniej niż Wasza pociecha wyrazi chęć (wiadomo, że będzie to na ostatnią chwilę). 

Na terenie Zoo, prócz standardowego spaceru wokół wybiegów zwierząt możecie odwiedzić mini zoo, w którym znajdziecie kózki, owieczki, króliki. Wejście kosztuje 2 zeta, dostajecie gałązkę z liśćmi dla kózek. Zwierzęta chodzą na wolnosci wiec to fajna atrakcja dla najmłodszych :)



Po Ogrodzie prócz na własnych nogach i w wózkach możemy też poruszać się ciuchcią. Cena podobna do wypożyczenia na cały dzień wózka, a przejazd nią w dłuższej wersji trwa tylko 60 minut. Co prawda jedzie z nami pan kierowca który opowiada o zwierzątkach, ale mam wobec niej mieszane uczucia. Zdjęcia nie zrobisz, nie postoisz 10 minut przy surykatkach (które uwielbiam!), no i my mamy taką tradycję że jak już jedziemy do Zoo, to od rana i wracamy na kolację. 



Jak zgłodniejecie czekają na Was trzy punkty gastronomiczne, jednak nie polecamy nuggetsów dla dzieci, bo w zeszłym roku Bartek miał sensacje żołądkowe. W tym zdecydowaliśmy się na kotlet z piersi kurczaka z frytkami i surówkami i było bardzo smacznie i porcja na naszą dwójkę wystarczająca :) 



Podsumowując
Jedni lubią odwiedzać Zoo, inni mają do niego negatywny stosunek tak jak do cyrków. Powiem Wam, że nie jestem za cierpieniem zwierząt, wiadomo!
Uważam, że w Gdańskim Zoo zwierzątka mają dobrze, są odpowiednio karmione, wybiegi nie są malutkie - wręcz przeciwnie. 
Oczywiście, że lepiej byłoby im na wolności, ale pokazanie dziecku lwa, tygrysa czy żubra nie byłoby wtedy możliwe. Dlatego polecamy Wam odwiedzenie Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego. Nie na godzinę, ale na cały dzień. Bo to świetna alternatywa na rodzinny spacer w słoneczny dzień. 









Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger