listopada 07, 2017

Spotkajmy się w Gdyni, czyli IV edycja spotkania dla blogerek.

O tym, że przygotowanie takiego spotkania nie jest łatwe - przekonuje się niemal za każdym razem. Teraz jednak dodatkowo, krotko przed finiszem dopadła mnie totalna niemoc spowodowana pojawieniem się Okruszka pod moim sercem. Kiedy wraz z Martą zaczynałyśmy organizację byłam pełna zapału i energii. Na końcówce totalnie odpadłam, przez co dużo rzeczy dopinała Marta, dzięki której spotkanie doszło w ostateczności do celu. Obie możemy sobie przyznać ordery za wytrwałość, pomysłowość, upór. Jednak bezapelacyjnie ja osobiście przypinam Jej order najlepszego pomocnika, drugiej organizatorki. DZIĘKUJĘ Marta

Tyle tytułem wstępu. Przejdźmy dalej. 

Tym razem udało się znaleźć miejscówkę wykwitną, wysmakowaną, wręcz jak dla mnie luksusową. Hotel Faltom zachwycił mnie swoim wnętrzem. Miejsce naszego spotkania było idealnie oznakowane, tak, że nie było problemu z trafieniem. Sala perfekcyjnie dostosowana do naszych potrzeb, nie mam żadnych zastrzeżeń jako organizatorka. Bardzo miło mi się prowadziło rozmowy z panią Niną i jeśli szukacie miejsca na organizację wesela, komunii, chrzcin czy potrzebujecie wynając salę konferencyjną (których Hotel ma kilka) zdecydowanie polecam.




Spotkanie dla blogerek ma zwykle jakiś cel. Czasem są to warsztaty (np. kulinarne), czasem prelekcje. My tym razem postawiłyśmy na konkretną tematykę. "Organizacją" kwestii prelegentów zajmowała się Marta, której do wzięcia udziału w naszym evencie udało się namówić : 

Nie mogła być z nami ciałem, ale była wirtualnie. Jej prelekcja nt. tego jak znaleźć czas na bloga, jak ustanowić swoją drabinę hierarchii ... szczerze - nie dotarła do mnie. 
W swoim 30 letnim życiu i kilku latach blogowania nauczyłam się, że czasem dopadła człowieka niemoc, na którą nie można nic poradzić, nawet jeśli blog jest w mojej "pierwszej trójce". Choćby ta sytuacja krótko przed finiszem, kiedy to zwalają mnie z nóg mdłości i jedyne o czym marze to sen i szklanka wody (którą prawdopodobnie i tak zwymiotuję). Każdy z nas prowadzi inne życie, każdy z nas ma inne możliwości i zdolności. Jeśli potrafisz idealnie gospodarować czasem i masz nieustający power - zazdroszczę i gratuluję :) 



2. Asia z Made by Gigi.
Tematem drugiej prelekcji był Instagram. Asia odkrywała przed nami tajniki i dawała cenne rady nt. tego jak ulepszyć swój kanał na tym medium. Cóż mogę powiedzieć? Rady na pewno cenne, ale zapomnieliśmy o jednej rzeczy. Nie każdy chce (i ma możliwości) mieć Instagram jak z obrazka. Mój to codzienne kadry, forma pamiętnika w którym staram się złapać najfajniejsze chwile z naszego dnia. Czasem jest to uśmiech Młodego, czasem tęcza na niebie. Należę do ludzi, którzy od czasu do czasu lubią pooglądać sobie profile szyte na miarę. Dla mnie często nienaturalne, nieco sztuczne. U mnie tego nie ma. Nie ma skandynawskiego tła, ani szarego plecionego koca. Trudno, jakoś to przeżyję :) 



3. Elwira Piwowarska.
Ten wykład zapadł mi w pamięć najbardziej i chyba pozostanie tam na długo. Elwira - sekretarz Wirtualnej Polski. Energiczna, z ogromną wiedzą kobieta, która starała się nam uzmysłowić jak przyciągnąć do siebie jak najszersze grono czytelników. Wskazała ścieżki, którymi warto podążać. Jedyne czego żałuję, to tego, że Elwira nie pochyliła się chociaż na moment nad każdym blogiem (tylko nad kilkoma). Obiektywna krytyka, rada skierowana bezpośrednio pod mój "kawałek podłogi" byłaby dla mnie bardzo przydatna zwłaszcza od osoby kompetentnej. 



Ostatnia prelekcja to garść wiedzy, trików dot. Twittera. Osobiście nie ciągnie mnie do ćwirkania, wystarcza mi Facebook i Instagram, ale sam wykład był bardzo przyjemny. 



Celem naszego spotkania było nie tylko usystematyzowanie powyższej wiedzy przekazanej od prelegentek, ale także licytacja na szczytny cel. Po raz kolejny udało nam się hojnie wesprzeć Hospicjum Bursztynowa Przystań. I z tego cieszę się najbardziej, bo kwota którą zebrałyśmy (blisko 1500 zł) pomoże im na pewno!

Licytacja nie odbyłaby się gdyby nie sponsorzy naszego wydarzenia, którzy hojnie zapełnili nasz stół. 









Dzięki Pani Animatorce z radoCHA! uczestniczki nie musiały martwić się o swoje dzieci. Hotel Faltom użyczył nam dostępności do sali zabaw, na której dzieciaki razem z Panią Klaudią świetnie się bawiły!



Na naszym spotkaniu tradycyjnie nie zabrakło także odrobiny słodyczy, o którą zadbała Pani z Cake by Me. Nasz torcik był przepyszny! Bardzo dziękujemy!



Oprawą fotograficzną zajęła się tym razem Małgorzata Jończyk - dziękujemy za uwiecznienie pięknych chwil naszego eventu :) 

Warto też wspomnieć, iż uzyskaliśmy patronat medialny Radia Gdańsk oraz patronat honorowy prezydenta miasta Gdyni, Pana Wojciecha Szczurka. 



Dziękujemy Uczestniczkom, że zechciały z nami być :) 






2 komentarze:

Żyć nie umierać pisze...

Dziewczyny - spisałyście się super :) Mąż mniej zadowolony, że znów tyle książek nazwoziłam, ale ja tam zadowolona jestem :) Synowie zresztą też :) Do zobaczenia :)

Nieidealna Anna pisze...

Bardzo dziękuję za ciepłe przyjęcie i perfekcyjne przygotowanie warsztatów. Warto było wybrać się spod Warszawy, żeby pobyć w tak zacnym i inspirującym gronie :)

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger