marca 16, 2018

Weź udział w Dzikim Wyścigu po Odkrywczego Nobla. Nowość Wydawnicza Zielonej Sowy.

Są takie książki, które kiedy się czyta - męczą. 
Męczą oczy, przez co zaczynamy ziewać, męczą głowę - przez co zaczynamy rozmyślać o czymś innym, i w ostatecznym rozrachunku książka ląduje nieprzeczytana na naszej bibliotecznej półce. 

My trafiliśmy ostatnio na bardzo męczący egzemplarz. Zmęczyliśmy się tak, jakbyśmy w niecałą godzinę obiegli dookoła świat. Co więcej, nie biegliśmy sami. Towarzyszyło nam dwóch zwariowanych przyrodników. Oskar i Albert. 

Wierzcie nam na słowo. To, że są przyrodnikami nie znaczy, że siedzą nad krzaczkiem z lupą i obserwują przez wiele godzin ledwo drgający okaz dorodnego ślimaka. Oj nie! 
Oskar i Albert to dzielni przyrodnicy, którzy zaprzeczają stereotypom. Wkładają swoje plecaki, kapelusze i przemierzają nieosiągalne dla nas - czytelników krainy. 

Wszystko zaczyna się wtedy, kiedy do ich głowy wpada chęć zdobycia Odkrywczego Nobla. Nagrody, którą otrzymać można za rozpoznanie i opisanie nowego, nieznanego dotąd gatunku zwierzęcia. 
Czytelnik wraz z tymi pozytywnymi wariatami bierze udział w szaleńczym wyścigu. Na mecie czeka nagroda, a przez całą drogę towarzyszy nam uczucie, która nas motywuje. To chęć zdobycia sławy. 




Oskar i Albert mimo tego, że są odrębnymi i odmiennymi osobowościami, nie zapominają podczas tej szaleńczej wyprawy o tym, co tak naprawdę jest istotne. Kiedy któryś z nich wpada w poważne tarapaty, drugi bez większego zastanowienia potrafi wyciągnąć pomocną dłoń. Podążają osobno, a jednak razem. Uświadamiają Młodemu czytelnikowi, że niezawodna współpraca jest gwarancją osiągnięcia wymarzonego sukcesu i chęć zdobycia sławy nie powinna przykryć tego faktu. 

Towarzysząc naszym Przyrodnikom, mamy okazje podziwiać piękne ilustracje. Niemal każda strona wywołuje zachwyt. Podczas dzikiej wyprawy rozwiązujemy łamigówki i zawiłe zagadki, dzięki którym mamy (pozorną) chwilę na złapanie oddechu. 




Bartek kiedy otworzył książkę po raz pierwszy był już po aktywnym dniu w przedszkolu. Mimo to, tak Go zachwyciła, że nie dało się przemówić Mu, że usiądziemy do niej jutro, że będzie lepsze - dzienne - światło, że dziś jest już zmęczony po całym dniu. Musiał obejrzeć, wyrazić swój zachwyt nad piękną kolorystyką ilustracji. 
Kiedy już przysiedliśmy do Absolutnie dzikiego wyścigu z uwagą poznawał nowe (nie znane nawet, niekiedy mi) gatunki zwierząt i z ogromnym zainteresowaniem wyczekiwał odpowiedzi na pytanie, czy Oskar i Albert spełnią swoje marzenie? : Udokumentują nowy gatunek zwierzęcia i otrzymają Odkrywczego Nobla?



A czy dostaną? Przekonajcie się sami. Warto! 



Książkę polecamy dla dzieci w wieku od 4/5 lat. Takich, które uwielbiają wypatrywać różnic, podążać w wartkim tempie za bohaterem i pomagać mu w rozwikłaniu zagadek. 



"Absolutnie Dziki Wyścig" - Stephan'a Lomp to wiosenna wydawnicza nowość Zielonej Sowy. Podpowiadamy Wam, że nowości jest znacznie więcej i na pewno każdy fan czytelnictwa (w każdym wieku) znajdzie coś dla siebie! 

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger