czerwca 17, 2018

Wielorazowe pieluszki Pupus - Hit czy kit? Nasza opinia.

Wielorazowe pieluszki Pupus - Hit czy kit? Nasza opinia.
To było nasze drugie podejście do wielorazowego pieluchowania. Wielorazowe pieluszki zachwycały mnie już pięć lat temu, kiedy tak niewiele osób o nich słyszało, a jeszcze mniej umiało z nich korzystać. U nas niestety się nie sprawdziły. Bartosz miał odparzony od nich zadek, więc szybko się pożegnaliśmy. Przy Kacperku otrzymałam drugą szansę. Właściwie to ja dałam drugą szansę pieluszkom. Na testy przyjechały do nas piękne pieluszki od producenta PUPUS 




Jak pewnie czas z Was się orientuje mamy różne rodzaje pieluszek wielorazowych :  

1. Pieluszki "z kieszonką"

- staranne wykonanie
- szybko schnie po praniu
- ma uniwersalny rozmiar - wielkość regulujemy za pomocą napów z przodu (pasuje na dzieci o wadze od 4-16 kg.)
- ma przystępną cenę.
- piękne wzornictwo (ogromny wybór)

2. Otulacze

- nie trzeba wymieniać go przy każdym przewijaniu dziecka, wystarczy zrobić to przy jego zabrudzeniu 
- kieszonka wewnątrz odpowiednio trzyma wkład
- starannie wykonany
- rozmiar również uniwersalny (od 4-16kg)
- przystępna cena



Tak samo różne mamy wkłady : 

Bambusowe:

  • są wykonane z 4 warstw bambusa z dodatkiem bawełny;
  • max. chłonność 180ml;
  • do jednej pieluszki możesz włożyć dwie wkładki, np. na noc;
  • są antybakteryjne i mają działanie przeciwzapalne – świetnie sprawdzi się przy dzieciach z problemami skórnymi;
  • pierzemy je w proszku do pieluszek;
  • schną nieco dłużej niż wkładki z mikrofibry.

Z mikrofibry i mikropolaru:

  • to bambus połączony z włóknami węglowymi – tkanina (jeszcze) mało popularna,  ale w 100% naturalna;
  • wkładka uszyta jest z dwóch warstw mikropolaru z bambusem i włóknami węglowymi oraz trzech warstw mikrofibry (wewnątrz);
  • mikropolar sprawia, że powierzchnia wkładki niemal zawsze jest sucha – szybko i skutecznie odprowadza wilgoć do wnętrza wkładki;
  • bambus to materiał o naturalnym działaniu antybakteryjnym i antygrzybiczym;
  • max. chłonność to aż ok. 250ml;
  • szybko schnie;
  • są wyjątkowo duże, dlatego polecane są zwłaszcza na noc.

Nasza opinia niestety nie będzie w pełni pochlebna. Cieszyłam się jak głupek na te testy, bo miałam nadzieję, że pieluszki zagoszczą u nas na dłużej. A tu pSIKUS! 
Dokładnie, z naciskiem na sikus ;) 


Już przy pierwszej pieluszce pojawił się problem, bo chociaż na naszej małej pupci wyglądała idealnie, była super dopasowana i Kacperek wyraźnie czuł się w niej komfortowo - po 10 minutach aktywności - siuśki wyleciały bokiem, co ukazało się na boczkach bodziaka. I w tym momencie moja teoria, o tym, że wielorazówki nie przeciekają RUNĘŁA. 
Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Napisałam więc do Pani ze sklepu i czekam, bo już kilka dni nie otrzymałam odpowiedzi. 



W ofercie sklepu znajdziecie nie tylko wielorazowe pieluszki, ale też woreczki na pieluszki, pieluszki tetrowe, flanelowe, majteczki treningowe, nosidła ergonomiczne, olejki eteryczne i inne przydatne akcesoria dla mamy i dziecka. 



czerwca 10, 2018

Pomocnik wieczornych rytuałów. Kosmetyki dla dzieci Bebble.

Pomocnik wieczornych rytuałów. Kosmetyki dla dzieci Bebble.
Są takie produkty, po które można sięgnąć bez głębszego zastanawiania się nad tym czy warto. Zwłaszcza jeśli chodzi o delikatną skórkę niemowlęcia, która potrzebuje szczególnej uwagi i pielęgnacji. 
Na rynku jest multum kosmetyków, które podrażniają, powodują wysypki, szczypią w oczka i mimo, że ich cena jest wysoka a producent poleca twierdząc, że to najlepszy wybór dla zdrowej skóry Twojego maleństwa - kończy się to nie najlepiej.



Kiedy zobaczyłam na Instagramie profil Bebble zagłębiłam się w ich ofertę. I szczerze zachwyciłam. Kompletując wyprawkę kosmetyczną dla Kacpra zdecydowaliśmy, że warto spróbować Bebblowego żelu do mycia główki i ciała. 



Dlaczego
Możemy sięgnąć po niego już od pierwszej kąpieli naszego maluszka i mieć pewność, że nie podrażni mu oczek. Spokojnie możemy umyć Go od stóp do głów :) 
Żel jest delikatny, zawiera dodatek naturalnego ekstraktu z lawendy, który działa kojąco i antyseptycznie a jednocześnie nie zawiera parabenów, SLS i SLES czy sztucznych barwników, które mogą drażnić delikatną skórę naszych Maluszków. Co mnie zachwyciło? Zapach!
Długo utrzymujący się, delikatny zapach umytej główki Kacpra. Uwielbiam go wąchać ;) 

Używamy żelu już miesiąc. 
Nie pojawiły się żadne zaczerwienienia, podrażnienia czy krostki. Kacperek relaksuje się przy kąpieli, która jest naszym wstępem do wieczornego wyciszania. Bebble towarzyszy nam przy każdej kąpieli i zdecydowanie zapowiada się, że zostanie z nami na dłużej zwłaszcza że cena za 400 ml opakowanie jest bardzo przystępna - 13,99 zł. 

Nasza opinia końcowa wychodzi zdecydowanie na duży plus. Cieszę się, że pojawiły się kosmetyki dla maluszków, którym mogę bez obawy powierzyć pielęgnację mojego Maluszka.  

Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą Bebble. Znajdziecie tam nie tylko żele do mycia ale i m.in kremy na słońce, ząbkowanie, chusteczki i płyn do mycia smoczków i butelek. 

-> TUTAJ


Polecam Wam też obserwację prężnie działającego Instagrama Bebble, dzięki czemu będziecie na bieżąco z informacjami o ich nowych produktach. 

czerwca 09, 2018

Od noworodka do niemowlaka. Czyli minął miesiąc, nie wiem kiedy ...

Od noworodka do niemowlaka. Czyli minął miesiąc, nie wiem kiedy ...
Minął miesiąc. Mamy w domu niemowlę.  



Ostatnie 3 tygodnie cierpimy na niedoczas. Mimo, że właściwie każdy dzień wygląda podobnie i wypracowaliśmy sobie już jako - taki rytm i harmonogram, ciągle brakuje na coś czasu. Kacper pochłania bardzo dużo mojej energii i czasu. Padam zwykle razem z Nim o 20:00 bo nie mam już sił ani na książkę, ani na film w towarzystwie męża. 

Jaki jest nasz miesięczniak? 



Bardzo absorbujący. 
Nie lubi samotności. Jeśli ktoś przy nim siedzi i do niego rozmawia - jest szczęśliwy. Jeśli
oddalam się choćby do toalety - już słyszę miauczenie przemieniające się w szybkim tempie w głośny krzyk i płacz. 
- Pan rączkowski. 
Ciężko zrobić cokolwiek w domu, bo najlepiej spędza się czas z mamą i na mamie. Ostatnio miałam problem z ugotowaniem obiadu, więc na dniach kupuję chustę, liczę, że to ułatwi nam trochę funkcjonowanie. 
- Silny. 
Podnosi wysoko główkę, bo lubi leżeć na brzuszku. Często śpi w takiej pozycji. I dobrze, bo zdarzały się bóle brzuszka (ciężko nazwać je kolką, bo gazy ładnie odchodzą). 
- Dziecko wózkowe.
Póki co - uwielbia spacery. Potrafi ciągiem pospać 3h, obudzić się na jedzonko i spać dalej. W tej kwestii jest przeciwieństwem Bartka, a mi to bardzo odpowiada, bo lubię spacerować i dla zdrowia i dla urody (opaleniznę już niezłą mam ;P) 



Powoli wyrastamy z rozmiaru 56, odłożyłam już kilka bodziaków. Nocki jakie są, takie są. Nie budzi się co godzinę, więc nie mogę narzekać, ale zdarza się że śpi 2-3h ciągiem. 
Dziś mieliśmy pierwszą noc w kołysce, bo wcześniej jakoś nie mógł się do niej przekonać i musiał czuć mój (a może mleka? :P) zapach. 



Kontakty z bratem kształtują się bardzo pozytywnie. Mam obawy o zagłaskanie i zacałowanie na śmierć, ale prawda jest taka, ze uwielbiam na nich patrzeć i słuchać jak Bartek do Niego mówi, jak Mu opowiada o różnych rzeczach. 



Mówią, że najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc. Może teraz troszkę się uspokoi u nas i znajdzie się siła i czas na inne rzeczy. 
Dobrze, że pogoda dopisuje. Bardzo dużo czasu spędzamy na dworze, więc Barti sobie korzysta z placów zabaw. 


Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger