czerwca 09, 2018

Od noworodka do niemowlaka. Czyli minął miesiąc, nie wiem kiedy ...

Minął miesiąc. Mamy w domu niemowlę.  



Ostatnie 3 tygodnie cierpimy na niedoczas. Mimo, że właściwie każdy dzień wygląda podobnie i wypracowaliśmy sobie już jako - taki rytm i harmonogram, ciągle brakuje na coś czasu. Kacper pochłania bardzo dużo mojej energii i czasu. Padam zwykle razem z Nim o 20:00 bo nie mam już sił ani na książkę, ani na film w towarzystwie męża. 

Jaki jest nasz miesięczniak? 



Bardzo absorbujący. 
Nie lubi samotności. Jeśli ktoś przy nim siedzi i do niego rozmawia - jest szczęśliwy. Jeśli
oddalam się choćby do toalety - już słyszę miauczenie przemieniające się w szybkim tempie w głośny krzyk i płacz. 
- Pan rączkowski. 
Ciężko zrobić cokolwiek w domu, bo najlepiej spędza się czas z mamą i na mamie. Ostatnio miałam problem z ugotowaniem obiadu, więc na dniach kupuję chustę, liczę, że to ułatwi nam trochę funkcjonowanie. 
- Silny. 
Podnosi wysoko główkę, bo lubi leżeć na brzuszku. Często śpi w takiej pozycji. I dobrze, bo zdarzały się bóle brzuszka (ciężko nazwać je kolką, bo gazy ładnie odchodzą). 
- Dziecko wózkowe.
Póki co - uwielbia spacery. Potrafi ciągiem pospać 3h, obudzić się na jedzonko i spać dalej. W tej kwestii jest przeciwieństwem Bartka, a mi to bardzo odpowiada, bo lubię spacerować i dla zdrowia i dla urody (opaleniznę już niezłą mam ;P) 



Powoli wyrastamy z rozmiaru 56, odłożyłam już kilka bodziaków. Nocki jakie są, takie są. Nie budzi się co godzinę, więc nie mogę narzekać, ale zdarza się że śpi 2-3h ciągiem. 
Dziś mieliśmy pierwszą noc w kołysce, bo wcześniej jakoś nie mógł się do niej przekonać i musiał czuć mój (a może mleka? :P) zapach. 



Kontakty z bratem kształtują się bardzo pozytywnie. Mam obawy o zagłaskanie i zacałowanie na śmierć, ale prawda jest taka, ze uwielbiam na nich patrzeć i słuchać jak Bartek do Niego mówi, jak Mu opowiada o różnych rzeczach. 



Mówią, że najtrudniejszy jest pierwszy miesiąc. Może teraz troszkę się uspokoi u nas i znajdzie się siła i czas na inne rzeczy. 
Dobrze, że pogoda dopisuje. Bardzo dużo czasu spędzamy na dworze, więc Barti sobie korzysta z placów zabaw. 


Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger