września 29, 2018

Przygotowania do rozszerzania diety. Własne musy i pełny zamrażalnik.

Przygotowania do rozszerzania diety. Własne musy i pełny zamrażalnik.
Za około miesiąc planujemy zacząć rozszerzać Kacprową dietę. Póki co mamy kryzys z jedzeniem, więc właściwie tylko to mnie wstrzymuje. Zainteresowanie tym co my jemy, jest ogromne. 

Przygotowania trwają. Spędziłam kilkanaście godzin w sumie na przygotowywaniu darów natury. 
Z działki mamy :
- porzeczki
- maliny
- borówki
- truskawki
- cukinię
- buraczki
Dostaliśmy od znajomego z sadu gruszki, a kilka dni temu po taniości udało się kupić jabłuszka niepryskane. Z targu pomroziłam morelki, dynię. Tylko jagódek w tym roku nie udało się nazbierać. 



Prócz mieszanek (m.in jabłko-gruszka-banan, jabłko-malina, jabłko-aronia, gruszka-banan itp.) porobiłam też wszystkie osobno, tak aby najpierw pojedynczo wprowadzać i sprawdzać czy nie uczulają. Zaczniemy od marchewki, ziemniaczka, dyni. Następnie jabłuszka, gruszki, malinki..

Ogólnie zamrażarka pęka w szwach od warzyw i owoców pomrożonych w całości i na surowo (maliny, borówki, cukinia w kawałeczkach) i słoików, które nie miały nakrętki odpowiedniej do pasteryzacji. Te które miały, zapasteryzowałam i czekają w szafce. 
Cieszę się na to rozszerzanie diety, mam nadzieję że Kacperkowi będzie smakować!

września 25, 2018

Ćwiczymy usta i język ! Super gra planszowa stworzona przez logopedkę.

Ćwiczymy usta i język ! Super gra planszowa stworzona przez logopedkę.
Jakiś czas temu Bartek rozpoczął sesje korekcyjne u logopedy. Badanie wykazało, że prócz dozwolonych odchyleń z "r" , Młody ma problem z "sz", "dż", "rz" więc ćwiczymy i w domu i u Pani w ośrodku pedagogicznym. Efekty są i to cieszy. 




Jak zobaczyłam w jesiennych nowościach Wydawnictwa Zielonej Sowy "Fabrykę języka" wiedziałam, że to będzie hit. I mimo, że gra jest polecana dla dzieci od 6 roku życia, a Bartek właśnie dziś kończy 5,5 roku - gramy praktycznie codziennie jak wraca z przedszkola, bo rozgrywka zajmuje krótkie 20-40 minutek. Dodatkowym jej atutem jest fakt, że została zaprojektowana przez logopedkę Panią Małgorzatę Korbiel, która na codzień pracuje z dziećmi. 

W pudełku znajdziecie instrukcję, planszę, cztery pionki (gra przeznaczona dla 2-4 graczy), 50 kart dwustronnych z poleceniami i częściami robotów. 

Jak grać? Łatwizna!

Zabawa polega na tym, aby zbudować swojego własnego robota. Zdobycie poszczególnych jego części wymaga używania nie tylko rąk (do wykładania i przekładania kart), ale i przede wszystkim języka, ust i policzków. 



Na początku należy właściwie rozłożyć elementy na planszy. Mamy taśmę produkcyjną, na której leżą trzy, mamy miejsce na "odpady", oraz kolorowe pola po których poruszają się nasze pionki i talię z zadaniami. Za prawidłowo i sumiennie wykonane zadanie (klaskanie językiem, nadymanie policzków, przesuwanie językiem po ząbkach itp.) przemieszczamy się o określoną liczbę miejsc. Każdy kolor na planszy coś oznacza. Np. fioletowy jest gwarancją przeszukania kart odrzuconych do odpadów i wybrania sobie jednej. Celem gry jest ułożenie robota, który niekoniecznie składa się z kompletnie dopasowanych części. Może mieć różne od siebie nogi, ręce. Im bardziej pomysłowy - tym śmieszniej. 





W instrukcji znajdziecie jeszcze trzy propozycje na to, w jaki sposób możecie bawić się. 
Nam jak na razie najbardziej podoba się "wersja podstawowa" :) 

Z całego serca polecamy Wam tą grę. To nie tylko świetna zabawa ale i doskonała forma ćwiczeń, nie tylko dla dzieci mających problemy z wymawaniem jakichkolwiek głosek czy słów. Nawet my - dorośli świetnie bawimy się kiedy dostajemy zadanie wylosowane z talii. 


września 14, 2018

Zeus, Apollo i Atena czyli Najpiękniejsze mity greckie od Wydawnictwa Zielona Sowa.

Zeus, Apollo i Atena czyli Najpiękniejsze mity greckie od Wydawnictwa Zielona Sowa.
Kiedy przeglądając wraz z małżonkiem katalog nowości wydawniczych od naszego ulubionego Wydawnictwa  zobaczyliśmy "Najpiękniejsze mity greckie" wiedzieliśmy, że to będzie jeden z hitów jesiennych Bartka. Jego biblioteczka ugina się pod ciężarem bajek, opowiastek i historyjek do których bardzo lubi wracać i które czytamy na dobranoc. Ale greckie mity - to zdecydowanie TO! Coś innego, niesamowitego, osnutego nutką fantazji (smoki, stwory z kilkoma głowami, zaczarowane buty i wyrastające ośle uszy). Mity dla naszego prawie 6 latka to krok w nieznane. Jak wiadomo nieznane kusi, przeraża, inspiruje. Dlatego podczas każdego seansu czytelniczego pojawia się wiele pytań i często zadziwiają mnie one, bo są bardzo mądre i trudne. 



Bartosz dostrzega postacie, które postępują niewłaściwie wobec innych bohaterów, zastanawiają go sytuacje, z którymi dotychczas nie miał styczności. Zachwyca się nadprzyrodzonymi umiejętnościami poszczególnych bogów. Pochyla się ze smutną miną nad przykrościami, które spotykają poszczególnych bogów. 



MIT - to opowieść, która wyraża i organizuje wierzenia danej społeczności, opowiada zwłaszcza o początkach świata, o powstaniu bogów i ludzi, o uczuciach, prezentuje historie wielkich rodów. To co niejasne, chwiejne, nieokreślone otrzymuje wyraz i kształt w opowiadaniu mitycznym lub w obrzędzie rytualnym. Bohaterami mitów są postacie obdarzone nadprzyrodzonymi umiejętnościami.


Kiedy tata Bartka był dzieckiem, nie po drodze było Mu z przedmiotem historii. Na szczęście Jego ojciec ( a Bartka śp. Dziadek) interesował się nią bardzo. Tacie Bartka na widok dziecięcej wersji mitów zaświeciły się oczy. W serduchu rozgrzało się wspomnienie o tacie, którego tak wiele lat już nie ma. To On właśnie opowiedział Mu o mitach, a teraz On sam może przekazywać te historie dalej - swojemu synowi. Życie zatacza koło. 

Opowieści ze złotą wstążką. Najpiękniejsze mity greckie to pozycja jedna ze  zbioru najpiękniejszych baśni, bajek i mitów opracowanych z myślą o najmłodszych. 
Treść jest bardzo przystępna, dostosowana do młodszych czytelników. Piękne ilustracje zachęcają i przybliżają opowieści o bohaterach książki. 
128 stron w twardej oprawie zostało dopracowane i zaplanowane tak, aby zachwycać zarówno dzieci jak i dorosłych. Sama doskonale pamiętam większość z tych historii i gdybym jako kilkulatka miała możliwość zapoznać się z nimi w takiej formie - na pewno łatwiej byłoby mi potem przy omawianiu ich w szkolnych murach. 



Myślę, że dziś dzięki Wydawnictwu wprowadzimy go w ten świat, by potem mógł błysnąć wiedzą w szkole ;) 



Polecamy Wam zarówno Najpiękniejsze mity greckie, jak i całą serię ze złotą wstążką!


 





września 09, 2018

Czwarty miesiąc Kacpra. Spotkanie z fizjoterapeutką i zęby w natarciu.

Czwarty miesiąc Kacpra. Spotkanie z fizjoterapeutką i zęby w natarciu.
Ten miesiąc nie przyniósł jakiś drastycznych zmian, niestety. 
Nadal nie lubimy dalekich podróży i nasz spacer wygląda tak :
1. Wychodzimy z domu.
2. Spacerujemy 15 minut gadając i oglądając świat.
3. Zaczyna się jęczenie trwające około 10 minut.
4. Zasypia.
5. Śpi równo 30 minut. 
6. Budzi się. 
7. Siedzi cicho kolejne 15 minut max, w ciągu których należy znaleźć się w domu, bo potem rozpętuje się Armagedon. 
Nie jest to komfortowe. W biegu robię małe zakupy w osiedlowym sklepie, w biegu odbieram Bartka z przedszkola. Jestem przemęczona totalnie. 

No.. ale nie o mnie ten dzisiejszy wpis.



Pampuszek ma już 4 miesiące. Waży 7300 i jest dość marudnym i bardzo wymagającym bobasem (bez zmian). Cudownie się uśmiecha, cudownie gada i całkiem nieźle sypia w nocy, choć w dzień nadal ma z tym problem. Nie możemy wyregulować sobie systemu stałych drzemek, przez to, że zazwyczaj trwają one 30 minut. Wyjątkiem są te, które odbywa przy mnie, czując mój zapach.
Aktualnie niechętnie przebywa w pozycji leżącej, mata edukacyjna stała się miejscem odbywania kary, bo stracił chęć by na niej leżeć. Nie przekręca się na boczki (z moją pomocą owszem), jest Małym leniuszkiem. 

Zaniepokojona zaciśniętymi piąstkami i niechęcią do wózka poprosiłam o konsultację fizjoterapeutkę. Pani Marta stwierdziła, że zaciskane łapki nie są jeszcze powodem do niepokoju, bo Kapiszonek otwiera je dość często, nie chowa kciuków wewnątrz dłoni. No i przy zabawie jednak otwiera. Ma jednak lekką asymetrię. Dostaliśmy ćwiczenia, zalecenia dotyczące podnoszenia, leżenia na brzuszku i podchodzenia do niego prosto przed buźkę a nie z boku. 

Staramy się ćwiczyć codziennie, ale bywa z tym różnie. W październiku mamy wizytę kontrolną. 

Kacper ma już swoją ulubioną piosenkę!  Jest do nutka przy ktorej każda trauma natychmiast odchodzi w niepamięć. Bartuś gustował w Sade, natomiast nasz drugi Potomek ku mojej uciesze polubił Piaska :) W dodatku uwielbia kiedy mamusia mu śpiewa :D


Od pewnego czasu zmagamy się z bolącymi dziąsełkami. W natarciu mamy dwie dolne jedyneczki, które dają nam w kość nawet przy jedzeniu. 

W najbliższym tygodniu podejmujemy kolejną próbę przeprowadzenia się do dziecięcego łóżeczka. Już nastawiam się psychicznie na ten lament i krzyki.. Bo choć przy karmieniu piersią jest to mega wygodne, chciałabym choć na pół nocy odzyskać swoje 40 cm łóżka :) 


Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger