Szczęśliwa siódemka Kacperka.



20.11 przebiła się pierwsza, dolna, prawa perełka! To właściwie pierwszy i najważniejszy punkt tego miesiąca. Wymęczone noce z pobudkami co godzinę zwiastują armagedon przez cały okres ząbkowania. A z dobrego źródła wiem, że górne dziąsła mocno rozpulchnione więc przypuszczalnie pcha się nam podwójna ekipa jedynkowa.

Kacper zaczął być na swój sposób mobilny. Zamiast leżeć na macie, zdecydowanie woli przebywać na panelach, po których z łatwością się ślizga - obraca wokół własnej osi i wycofuje odpychając łapkami do tyłu. Podnosi też pupcię niekiedy, zatem tylko czekać aż zacznie raczkować - może w kolejnym miesiącu? :) Zaczął też zajadać swoje stópki i chyba bardzo Mu smakują, bo często dobiera się do skarpet i próbuje je ściągnąć :) 



Uwielbia bawić się na panelach, bo może w nie walić grzechotkami. Tak - świetna zabawa ;) I polubił zabawkę piłką, dlatego Święty Mikołaj zadba o to, aby dostał hulę kulę ;) Właśnie! Oto prezenty, które dostanie od Brodacza :













W tym miesiącu mieliśmy też spotkanie z neurologopedą. Pani zajrzała w buziaka naszego Smyka i rzekła "O jeeeny jak tu głęboko" Okazało się, że nasz Kacperek ma bardzo wysokie podniebienie. Zatem cudem jest, że znalazł się smoczek, który Mu odpowiada, gdyż większość dzieci o takiej urodzie (bo to uroda odziedziczona po jednym z rodziców, która w niczym właściwie nie przeszkadza.. ani w mówieniu, ani w jedzeniu) nie toleruje smoczków, bo nie może ich docisnąć podniebieniem i ciągle im wypadają. Zatem prawdopodobnie póki Kacper nie zacznie siedzieć, chodzić smoczek w wózku i do spania będzie ok. Potem, kiedy w wózku będzie już pozycja całkowicie siedząca - smoczek będzie wypadał i się pożegnamy. I dobrze! i tak planuje aby był w użyciu do max roczku. Wysokie podniebienie może (ale nie musi) być też przyczyną szybkiego i łatwego odstawienia od piersi. Pani cieszyła się, że pokonaliśmy tamten bunt, bo mógł być on właśnie związany z tym.

Pytałam o kubki i niekapki. Opowiadałam, że Bartuś szybko nauczył się pić z bidonu i tu także chciałabym aby Młodziak go używał. Powiedziała, że to zdecydowanie dobry wybór, że niekapki powodują płaski język, więc jak najbardziej bidon a w domu zwykły kubeczek najlepiej. Kacper o wiele lepiej radzi sobie z jedzeniem, które konsystencją nie jest papką zmiksowaną na gładko. Póki co najbardziej smakował Mu barszczyk mojej roboty, a z owoców miksy owocowe z twarożkiem i jogurtem. Zdecydowanie idzie w nasze (moje i Bartkowe ślady, bo oboje jesteśmy mlecznymi stworzeniami i moglibyśmy żywić się głównie jogurtami :P) . Szykuje wpis z przepisami dla niemowląt, które póki co przygotowywałam Kacperkowi. Może i Waszym maluchom coś zasmakuje :) 

Kacpiś zaczyna być taki bardziej rozumny. Potrafi nawoływać mnie już nie tylko krzykiem, piskiem czy płaczem, ale zaczepić jakimś niespotykanym dźwiękiem, albo uśmiechem. Jest radosny i dużo się śmieje. Nadal naszym jedynym problemem pozostaje spanie. Drzemki i usypianie to deja vu po całości z Bartkiem.

Nasz łobuziak uwielbia zabawki brata. Lubi patrzeć jak Bartek się bawi, czasem coś Mu tam puknie, popsuje, a czasem otrzyma łaskawie od braciaka do łapki jakieś auto czy cuś :) Czekam na te chwile, kiedy już tak na maxa będą się mogli razem bawić, bo widzę że ich ciągnie do siebie :) Bartek to by Go nadal zagłaskał na śmierć ;)

Nasz siedmiomiesięczniak zakończył pierwsze półrocze swojego życia. Waży 8480 gram, mierzy 70 cm. Wyrobiliśmy wszystkie szczepienia, mamy na pół roku spokój. Życie z tym Szkrabem ma wiele barw. Bywają dni, że jestem tak okropnie zmęczona, że z bezsilności popłynie mi łezka lub dwie. Ale wyczekuje wiosny, wraz z którą Kacper będzie już chodzić, będzie (mam nadzieję) trochę łatwiej i wolniej. Bo jakoś od pół roku, ciężko nam zwolnić, wyhamować ze wszystkim. Wszystko szybko, wszystko na raz, a sprawy i tak się piętrzą. Oby! 



Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Mother and Son , Blogger