stycznia 09, 2019

8 miesięcy Kacperka. Kryzys 8-mego miesiąca.

 22.12 Po właściwej stronie powitaliśmy drugą, dolną jedynkę. Prawie równo miesiąc po pierwszej (20.11), aktualnie oczekujemy wyjścia górnej, prawej którą już czuć i widać bardzo wyraźnie. Dodatkowo mamy znów pobudki częste w nocy i marudzenie poziom hard. 

1.01.2019 nasz ośmiomiesięczniak powitał na maxa! Nie patyczkując się, wstał rano i zaczął pełzać do przodu! Nadal jeździ na brzuszku, ale przód podnosi już na łapkach bardzo wysoko, więc pewnie trochę popełza do przodu i zacznie się raczkowanie. Ulubione zabawy to łapanie kapci (szczególnie tatusia), próbowanie zjedzenia kabli od laptopów, otwieranie dolnych szuflad. Kacper reaguje na "nununu" i "nie wolno" więc póki co grzecznie zaprzestaje brojenia, kiedy to słyszy. Bardzo lubi też obserwować Bartka. Kiedy starszy brat steruje dźwigiem, albo przynosi swoje autobusy - strasznie chce uczestniczyć z Nim w zabawie, więc to wsadzi do buzi, tam pociągnie za podnośnik. 

Uczymy się aktualnie kosi kosi, czasem załapie, a czasem na odczepne puka się jedną rączką w brzuch ;) 

Nadal mamy problem z zostawaniem samemu w pokoju. Trwa to jakiś czas, ale teraz znalazłam uzasadnienie, które mnie bardzo nie pociesza.


"Kryzys 8-mego miesiąca"

"Czas ten charakteryzuje brakiem stabilności emocjonalnej dziecka. Z pogodnego brzdąca Twoja pociecha staje się marudą: potrafi w jednej chwili z uśmiechu przejść do płaczu, zdarza się, że grymasi przy jedzeniu, nie chce spać o wyznaczonych porach, jest rozdrażnione i podenerwowane bez powodów.

Jednak przede wszystkim dziecko w tym wieku bardzo ciężko przeżywa rozstanie z mamą i odnosi się wrogo do nieznajomych mu osób. Odczuwa także lęk przed wszelkim zmianami i nowościami. "

Kryzys ten może trwać 3-4 miesiące, zatem do roku. Tylko iść i skoczyć z mostu ;)

"Przez pierwsze miesiące swojego życia dziecko żyje w jedności z Tobą - Ty i On, to jakby jeden organizm. Około 8. miesiąca, kiedy maluszek zdobył dużo nowych doświadczeń, dochodzi do wniosku, że jest Was dwoje. Mama staje się postacią różną od niego, kojarzy ją z przyjemnościami, uczuciem szczęścia, bezpieczeństwa. Rozpoznaje jej twarz, głos, zapach, sposób bycia.

Akceptuje obecność innych, ale tylko pod warunkiem, że dostarczają mu oni zabaw, pieszczot, przyjemności. W zamian uśmiecha się promiennie, nawiązuje kontakt wzrokowy. To czas kiedy dziecko powoli próbuje wykorzystać swoją niezależność i samodzielność w poznawaniu świata. Jednak właśnie poznawanie otoczenia zaczyna wywoływać u maluszka niepokój."

Faktycznie tak jest. Nawet jeśli jestem w domu, a Kacperkiem zajmuje się tata, musze się meldować w zasięgu małych oczek przynajmniej co godzinę. 

"Mama – karmi, myje, przebiera, nagradza, dodaje otuchy i wspiera malca w jego postępach. Jej obecność pobudza dziecko do działania: "Spróbuj stanąć samodzielnie przy łóżeczku, na pewno ci się uda". Każde nowy sukces, wyda się mało satysfakcjonujący, jeśli nie można go dzielić z mamą.. Na tym etapie dziecko nie może zrozumieć jej nieobecności.

Brzdąc nie zna pojęcia czasu, nie wie, że ta najbliższa dla niego osoba wróci „za 30 min, za godzinę, jak zrobi zakupy”. To negatywne przeżycie budzi agresję wobec osoby zajmującej się dzieckiem podczas nieobecności mamy – niezależnie od tego, czy jest to niania, czy ukochana babcia. 

Dziecko myśli, że ten „ktoś” chce zająć Twoje miejsce i do czasu, kiedy jest, możesz do niego nie wrócić. Maluszek instynktownie czuje, że bez mamy utracił swoją mocną pozycję, że nie jest już w centrum uwagi. Mimo, że objawy te mogą wydawać się niepokojące, są one zdrowym przejawem rozwoju emocjonalnego i społecznego Twojej pociechy."


Kacper to żywe srebro. Mało śpi i niezbyt daje mi złapać oddech. Zaliczamy już 8-mą bazę. Za 4 miesiące będziemy zmagać się z tematami Powrót do pracy mamy, żłobek/niania. Póki co Kacper jest totalnie nie gotowy na żłobkowe życie. Śmieje się, że panie wywalą go z hukiem w pierwszym tygodniu jeśli będzie tak absorbujący i nie śpiący. Planowałam też, że na roczek chłopcy będą już spać razem. Piętrowe łóżko i przespane noce. A tu psikus! Kolejny zresztą w Jego wykonaniu. 

No nic, czekamy co przyniesie kolejny miesiąc :) 

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger