stycznia 20, 2019

Na chorobę MATMA! (arytmetyczne działania i figury przestrzenne)

Nigdy nie byłam jej zwolenniczką, wręcz można powiedzieć, że jej nie lubiłam, ale chyba dlatego, że nigdy nie trafiłam na nauczycielkę, która potrafiłaby tak tłumaczyć, abym ją zrozumiała.

MATMA. Moja prawa pięta Achillesowa (bo lewą była chemia ;) ) 

Niektóre dzieci jak chorują są nieznośne, albo oglądają do upadłego bajki w tv. Ale nie Bartek. 
Ostatni tydzień był dla nas ciężki, ale jak widać daliśmy radę. Bartek miał kaszel przez katar, ale przez trafione lekarstwo szybko się z nim rozprawiliśmy i już jest zdrowy! 

Aby urozmaicić sobie czas, sięgnęłam po wsparcie z jednego z naszych ulubionych blogów. Kreatywne Smyki, bo o nich mowa. To własnie tam znajdziecie szablon z naszych zabaw i wiele innych pomysłów. My często tam wracamy. 

Bartek od zawsze przejawia zainteresowanie liczbami, liczeniem. Pokusiłam sie więc o proste zadania z działaniami arytmetycznymi w zakresie do 10. 
Najpierw standardowo usłyszałam "Ja nie umiem", "Ja nie dam rady", ale już po chwili radość w Jego oczach i duma, która go rozpierała, że sam liczy, dodaje, odejmuje. Oj kolejny obrazek do zapamiętania w serducho! Super sobie radził !



I już wiem na pewno, że muszę znaleźć więcej takich zabaw :) 

Drugą zabawą, w którą Barti się wciągnął było budowanie figur przestrzennych z wykorzystaniem plasteliny i patyczków od szaszłyków. Po figurach pojawił się też pistolet, a tata złożył zamówienie na łuk ;) 



Tak to można chorować ;) 
Oby nie za często! 




Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger