lutego 08, 2019

9 miesięcy poza brzuszkiem, czyli 18-nastka Kacpra ;)

Kacper jest "pełnoletni". 9 miesięcy ciąży i 9 miesięcy poza brzuszkiem. Jedno i drugie zleciało tak szybko. Zostały trzy miesiące do roczku! Co tam u naszego Łobuza?


Rozkręcił się ładnie z jedzeniem. Potrafi zjeść już spokojnie objętościowo duży słoiczek zupki typu Bobovita. Gotuje mu nadal sama i cieszy niezmiernie jak z apetytem zajada. Ugotowaną zupkę mam na około 4-5 posiłków. Dwa dni zjada, a pozostałe porcje zamrażam. Super radzi sobie z gryzieniem, ostatnio dałam Mu całe jabłko i był płacz, że się skończyło, oraz dostaje na przekąskę biszkopcika.





















W buziaku błyszczy już pięć ząbków! Dwa na dole i trzy u góry. 11.01 pojawiła się pierwsza górna jedynka, a 17.01 druga, także poszło raz dwa! :) a 3.02 przywitaliśmy pierwszą, górną dwójkę po lewej stronie. Czekamy teraz na kolejne licząc, że będą wychodzić troszkę delikatniej.

Jeśli chodzi o fizyczny rozwój, to Kacper ładnie siedzi (nie siada sam) bez podparcia, nie kiwa się i nie garbi. Ostatnio zaczął także schodzić do parteru (na brzuszek) z tego siadu. Ekspresowo pełza i zaczyna wędrować już po mieszkaniu coraz odważniej.

Niestety trwa lęk separacyjny, więc najchętniej nie schodziłby mi z rączek i często się na mnie wdrapuje wyraźnie dając to do zrozumienia. A przy tym ćwiczy też wspinanie i stanie.
Zaczął także bardzo interesować się swoimi narządami płciowymi, przy każdym przebieraniu i kąpaniu trzeba odciągać Mu łapkę bo traktuje się bardzo niedelikatnie ;)

Z okazji moich urodzin wybraliśmy się na obiad do knajpki i Dziecię zachowywało się bardzo kulturalnie. Aż byłam w szoku :)

Jeśli chodzi o spanie, wciąż balansujemy na drzemkach 30 minutowych, zdarzało się nawet, że była takowa drzemka jedna na cały dzień.
W noc z 22 na 23 stycznia mieliśmy święto (my, rodzice). Kacper spał od 18 do 23:30, zjadł, a następnie musiałam nakarmić Go na śpiocha bo pękał mi cycek ;) także mogę powiedzieć, że pierwszy raz od 18 miesięcy się w miarę wyspałam! Poza tym świętem Kacper miewa ostatnio godzinne przerwy w nocy, co jest dla nas koszmarem... 

25.01 nasz Szkrab nauczył się świadomie mówić "mama". Wystarczyły dwa dni nauki i teraz niemal na okrągło słychać w domu "maaama" :) cudne! Jednocześnie ćwiczyliśmy też "papa" co wychodzi Mu także już super! 
Jesteśmy na etapie uczenia "nie ma" , z rozkładaniem rączek na boki ;) 

Taki z naszego Smyka zdolniacha! Ciekawe co przyniesie kolejny miesiąc.. Może w końcu raczkowanie? Bartek w 9 miesiącu już stawał, a nawet puszczał się stojąc przy meblach...

Ten miesiąc nie był dla nas łaskawy i niezmiernie się cieszę, że się już skończył. Przez nasz domek przetoczyła się choroba. Bartek i ja polegliśmy, u Kacperka tylko póki co katarek i oby tak zostało! 


Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger