marca 31, 2019

Test zestawu JUNGLE od Canpol Babies

Test zestawu JUNGLE od Canpol Babies
Produkty Canpol Babies, są z nami od zawsze. Używałam ich przy Bartku (wciąż ma swoją pierwszą miseczkę), używamy ich przy Kacperku. Są niezawodne. 




Kolejny raz otrzymaliśmy na testy produkty tej wszystkim, doskonale znanej marki. Wzięłam udział w projekcie, w którym co miesiąc, blogujące mamy, mogą przetestować wspaniałe produkty, a także zorganizować na swoich blogach oraz mediach społecznościowych konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Wy też możecie wziąć udział w edycjach, wystarczy się zgłosić, zarejestrować i napisać kilka słów o sobie. Zestaw, który chce dziś Wam pokazać występuje w dwóch wersjach :


- niebieskiej, w lemury
- różowej, z flamingami 

W skład zestawu, który otrzymaliśmy do testowania, znalazły się:

- butelka szerokootworowa antykolkowa EasyStart 120 ml
- butelka szerokootworowa antykolkowa EasyStart 240 ml
- kubek 360° Jungle
- pluszowa przytulanka Lemur


Kacper zbliża się do 11 miesiąca. Nigdy nie pił z butelki i jakoś nie było potrzeby jej wprowadzać. Szczerze do testowania tego zestawu skusił mnie kubek 360. Butelki przedstawię Wam na podstawie opinii zaciągniętych u mam, które je użytkowały. 
Butelki zostały wykonane z najwyższej jakości polipropylenu i są przeznaczone dla maluszków od pierwszych dni życia (0+). Na opakowaniu, znajdziecie podstawowe informacje oraz oznaczenia. Buteleczki znajdują się w solidnym opakowaniu. Są przezroczyste, solidnie wykonane, trwałe, a przede wszystkim bezpieczne. Mają dobrze wyprofilowany antykolkowy smoczek silikonowy, o przepływie wolnym 0+. Butelki posiadają solidne zabezpieczenie oraz nakrętki, które chronią pokarm przed rozlaniem.

Wyczytałam w sieci, że mamy są raczej zadowolone. System antykolkowy spełnia swoją funkcję.
Kubek Jungle służy do nauki picia bez rozlewania i jest przeznaczony dla maluszków, które skończyły 6 miesiąc życia. . Kolorystyka niebiesko-szara idealnie się ze sobą komponuje. Jego pojemność, to 270ml. Posiada on wygodny uchwyt (rączki), ułatwiające maluchowi pewne trzymanie. Ustnik umożliwia picie z dowolnego miejsca wokół krawędzi kubka. Produkt do użytku w mikrofali. Kubek można myć ręcznie lub w zmywarce. Kacper od razu wiedział jak się nim obsługiwać, nie miał żadnego problemu, aczkolwiek wydaje mi się, że guma wokół ustnika jest za miękka, przez co zachęcała go do gryzienia. Wziął kilka łyczków i zaczynał się bawić. Dziwnym trafem też kiedy przechylił kubeczek zmoczył sobie rękaw body. Nie rzucił z wielkiej wysokości. Kilkakrotnie sprawdzałam jego szczelność nakrętki (wszak to niekapek) i nie wiem jak to zrobił, bo po przechyleniu woda sama nie wypływała. Także może trzeba uważać przy intensywniejszym użytkowaniu. 




W zestawie Jungle jest też maskotka&grzechotka Lemur. Kacper nie jest jakoś specjalnie "maskotkowy". Póki co, wszystkie misie i inne przytulanki wylatują z jego łóżeczka z prędkością światła (taki etap...). Lemur bardzo go zainteresował, ale niestety na krótko. Właściwie trochę dziwię się, że dedykowany jest on dzieciom od 0+, gdyż jego długaśne łapki mogą zostać wsadzone do buźki i połknięte. Dzieci lubią wsadzać sznurki od czapek np, i tu mam taką czarną wizję, że będzie podobnie. Także jeśli wpadnie Wam w ręce ta zabawka uważajcie na maluszki, aby nie połknęły sznurkowych łapek. Lemur w główce ma grzechotkę, dźwięk nie jest drażniący. 




Polecamy Wam zestaw Jungle od Canpol Babies. 

marca 30, 2019

Domowa ciastolina. Niezawodny przepis.

Domowa ciastolina. Niezawodny przepis.
 Nie znam dziecka, które nie lubi bawić się ciastoliną. Mam dla Was przepis na taką, którą w szybki sposób zrobicie w domu. Na serio, potrzeba niewiele by zapewnić swoim dzieciakom długie godziny zabawy. Lubię przepisy na takie "wyroby", bo produkty, których używamy są tanie, nieszkodliwe i zwykle zawsze mamy je w domu. 

Składniki:

2 szklanki mąki
1 szklanka soli
2 szklanki ciepłej wody
2 łyżki oleju
1 łyżka kwasku cytrynowego
barwniki spożywcze – za pomocą 4 podstawowych kolorów wyczarujesz całą gamę

Przygotowanie:



Mąkę, sól, wodę, olej i kwasek wymieszaj w garnku (użyłam w tym celu miksera). Podgrzewaj na wolnym ogniu, mieszając drewnianą łyżką. Masa powinna zgęstnieć i uzyskać konsystencję puree ziemniaczanego. Urwany kawałek ma się nie kleić do palców. Ciepłą ciastolinę wyrabiaj na stolnicy lub na stole.  Podziel na tyle kawałków, ile chcesz uzyskać kolorów. Dodaj barwniki spożywcze i wyrabiaj do uzyskania jednolitego koloru. Ciastolinę przechowuj w szczelnie zamkniętym pojemniku. I tyle. Proste, prawda?

 


marca 24, 2019

Jestem mamą sześciolatka.

Jestem mamą sześciolatka.
Stało się. Dokładnie 6 lat temu zostałam mamą po raz pierwszy. Mój upragniony Groszek, który po długiej walce zamieszkał w moim brzuszku i odmienił nasze życie, ma już 6 lat. 



Bartek. Słoneczko Nasze. Nasza Mała Gaduła. Nasz rezolutny, roześmiany, towarzyski łobuziak. 
Nie przepuści żadnej okazji by móc pobiegać (odkąd nauczył się przemieszczać w pozycji pionowej woli biegać niż chodzić :P) , uwielbia LEGO, czytanie książek. Matematyczne łamigówki nie sprawiają Mu kłopotów. Nie przepada za rysowaniem, ale jak już przysiądzie to obrazki są coraz fajniejsze :) 



Ciekawski, przytulaśny. Zadaje mnóstwo pytań o wszystko. Interesują Go inne kraje, kocha jazde autobusami i pociągami. Jest fanem komunikacji miejskiej. Często powtarza, że jak dorośnie będzie kierowcą trolejbusów. Bartek to cudowny starszy brat. Potrafi rozśmieszyć Kacpra, chętnie przypilnuje go, kiedy się o to prosi. Miewa swoje foszki, uczy nas cierpliwości, ale nieporównywalne jest to, jak wielką radość przynosi obcowanie i zabawa z Nim. Jego śmiech jest zaraźliwy. A gdy pojawia się na Jego buzi i śmieją się Jego błękitne oczka wstępują w nas nowe pokłady siły, znika każde zmęczenie. 



Nie wyobrażam sobie, że mogłoby Go nie być. Cieszę się i jestem wdzięczna, że wtedy, 6 lat temu dzięki lekom, zawziętości w niemal codziennych wędrówkach na monitorowanie cyklu owulacyjnego nie zwątpiłam. Moje dążenie do celu zostało uhonorowane. Jestem mamą cudownego 6 letniego chłopca, który zawsze będzie moim maluszkiem. Niezależnie, czy ma 3,6 czy będzie miał 16 lat. 

marca 23, 2019

Nowy Plac zabaw na Witominie.

Nowy Plac zabaw na Witominie.
Lubimy odwiedzać nowe place zabaw. Dlatego bardzo czekaliśmy na ładny, ciepły dzień aby sprawdzić jak wygląda nowy, na Witominie. Mamy do niego bardzo blisko. Wykorzystaliśmy pierwszą drzemkę Kacperka i ruszyliśmy pieszo. Bartek nie mógł się doczekać już od jakiegoś czasu, obiecałam więc musiałam dotrzymać danego słowa, że się wybierzemy!

Plac jest średniej wielkości. Teren ogrodzony, wysypany piaskiem w miejscu konstrukcji sznurkowej. 
Co mamy? Huśtawki zwykłe, bocianie gniazdo, rurę - pociąg, piaskownicę (z siedziskami na rogach! fajnie :) ) , konika na sprężynie, cymbałki, mapę świata, literki na chodniku, ogromną konstrukcję ze sznurkami, ktore prowadzą do wielkiej zjedżalni - rury, mniejszą - zwykłą zjeżdżalnie i kręcące się pochyłe koło. 

Prawda jest taka, że dla starszaków 5/6 + jest niewiele. Bartek dużo czasu spędził na konstrukcji i zjeżdżaniu rurą. Lubi takie siłowe wyzwania i super radził sobie na sznurkach, nie mialam właściwie obaw, że będzie inaczej, bo to taka mała małpka, która skacze po sznurkach jak po trawie :) Miałam sygnał, że rówieśnik Bartka miał problem ze sznurkami i był zawiedziony tym, że nie mógł zjechać rurą. Prawda. Dzieci są różnej sprawności, więc można by z boku zainstalować wejście np. drabinką. 

Pobawiliśmy się też na chodniku z literkami, gdzie ja mówiłam jakąś, a on szukał i przeskakiwał na nią. 

Poza tym starszaki nie wybawią się, aczkolwiek plac jest w bardzo fajnym miejscu - tuż przy przedszkolu, 5 minut od przystanku, między blokami, więc mimo, że ogrodzony nie ma obaw, że dziecko wyleci prosto na ulicę. Fajny! Na pewno będziemy odwiedzać częściej. Zwłaszcza jak Kacper zacznie chodzić i może polubi zabawy w piasku? :) 



 





Polecamy.



marca 14, 2019

Gówniana sprawa, czyli początek przygody z nocnikiem Kacperka.

Uwaga! Wpis będzie zawierał dużo synonimów słowa kupa. Jeśli masz z tym problem - nie czytaj. 


Cztery dni temu przyszła mi do głowy myśl, żeby wykorzystać fakt, że nasz Kacperek robi codziennie, rano kupkę. Zazwyczaj poprzedza ją salwa pierdziochów, więc zwykle wiem, że to TEN moment. 
Sięgnęłam z sentymentem nocniczek Bartka i poczyniliśmy przymiarkę. Już następnego dnia rano - cel został osiągnięty. Ba! i kolejnego także. Pochwaliłam się zatem tu i ówdzie, że mój 10 miesięczny synal tak ładnie podszedł do sprawy. 

Odpowiadając na Wasze pierwsze wątpliwości. 
1. Tak - wiem, że tego nie kontroluje. 
2. Tak - wiem, że nie będzie jeszcze sygnalizował. 
3. Tak - wiem, że jeszcze ma czas.

Ale czemu nie skorzystać? Nie zacząć oswajać koleżki, skoro wyraźnie pokazuje kiedy ma ochotę się wypróżnić? Oszczędność pieluszki, chusteczek i zdrowiej dla tyłka :) 

Po mojej radości i daniu jej ujścia w Internetach spadła na mnie fala krytyki. Jakże to ja mogę?! 10 miesięczne dziecko, któremu matka robi krzywdę. Tak jakby spędzał na nocniku cały dzień, przywiązany łańcuchami. Jakbym wysadzała Go co godzinę, dawała w tyłek jak zamiast na tronie zrobi w pieluszkę. 
Że niby za wcześnie, że będzie miał niską samoocenę, że wypadnie Mu macica (o zgrozo, której nie ma), że nie będzie trzymał moczu... Helloł?!

Podeszłam do akcji "NOCNIK" na luzie. Fajnie, że robi, że jak skończy to zagląda czy coś jest i oczekuje okrzyków radości. NIE ZMUSZAM GO, NIE TRENUJE, NIE SADZAM NA SIŁĘ. Chce wstać - wstaje. Siedzi - razem dusimy i śmiejemy się z tego. 
Ma jeszcze czas. Bartek pożegnał pieluchy mając dwa lata i 8 miesięcy. Kacper w maju ma rok, więc obstawiam przyszłe lato, kiedy to będzie miał podobnie 2,5 roku. Jestem dumna z tego, że próbuje, że się nie boi i że Mu się udaje. Niech się zaprzyjaźnia z tronem, bo to nieodłączna część naszego dorosłego życia, wszak spędzamy na nim sporo czasu ;) 

marca 12, 2019

Kotleciki rybne ze szpinakiem.

Kotleciki rybne ze szpinakiem.
Chodziły za mną kotleciki rybne. Ojj długo chodziły. I wystarczy! W końcu zrobiłam. Trochę z myślą o swojej zachciance, trochę pod Kacpra, bo bardzo Mu smakowały!
Także kuchnia Kacperka poleca kotleciki rybne ze szpinakiem. 

Składniki : 
- filet z ryby (ja używałam dorsza)
- szpinak (ja dałam 10 kostek mrożonego) 
- pieprz cytrynowy
- czosnek
- jajko
- bułka tarta

Filet rozdrabniamy (w blenderze lub ręcznie). Szpinak smażymy na maśle i dodajemy do zblenderowanej rybki. Dodajemy jajo, przyprawy. Aby masa się ładnie zeszła dosypujemy bułki tartej. Przed smażeniem obtaczamy też w odrobinie bułki. 
Banalnie proste, mega pyszne! Polecamy! 


Smacznego!



marca 09, 2019

10-ka Kacperka. Alpinista zdobywający szczyty!

10-ka Kacperka. Alpinista zdobywający szczyty!
Ten miesiąc zdecydowanie przeminął nam pod znakiem wspinać, wspinać, wstawać! 
Pełzanie to już za mało i za nudnie. Kacper pokochał używanie swoich kopytek do celów wyższych. Już nie chce tylko pełzać. Chce stać, patrzeć na świat z pionu, a nie poziomu ;) 
Na początku byłam przerażona, Młody bardzo ukochał sobie moją osobę i wymuszał tylko na mnie pozycjonowanie. Odbyliśmy w tym miesiącu kolejną wizytę w OWI i opowiedziałam rehabilitantce o swoich obawach. Okazały się słuszne. Kacper miał samodzielnie zdobywać swoje szczyty, zatem stawianie Go, lub podciąganie zostało zminimalizowane do zera właściwie. 

Chłopaczek się zawziął w sobie i zaczął ćwiczyć na pchaczu, który mamy położony na płasko. Wdrapuje się dzielnie po nim i osiąga wyznaczony sobie cel - staje na nóżkach. Zdarza się, że podciąga się i klęka na kolankach (co też jest właściwe i do czego zachęcała go pani rehabilitantka). Kacper korzysta też z obniżonego materacyka w łóżku. Ja go sadzam przy pozytywce, a On myk - myk i już stoi. Jaka jest radość z tego dla Niego - nieziemska! Zdarzyło się też już kilkakrotnie, że sam usiadł z tego wstawania. Ciekawe czy będzie raczkować? :) Moje maleństwo, dopiero co wyskoczyło z brzuszka, a już prawie chodzi.. Jakże ten czas leci.. Sam wstaje, sam siedzi..

Kacperek potrafi robić papa, a-kuku, przybija piątkę, kosi kosi (prawie) i pokazuje jaki jest duży. Duży to On jest. Nosi już rozmiar 80, a waga przekroczyła pewnie 10kg, bo nie ukrywam ciężko mi już nosić Go podczas usypiania.

Właśnie. Spanie. Noce nadal pozostawiają wiele do życzenia. Bywają koszmarne, takie z 10-cioma pobudkami i przerwami po godzinę, niekiedy dwie.. Bywają lepsze z 3-ma pobudkami i końcem spania o 5:30 do czego już właściwie się przyzwyczaiłam. 
W dzień coraz częściej zdarza się tylko jedna drzemka i bywa, że trwa około 2h. Najczęściej w wózku, bo Dziecię, które nie lubiło wózka, teraz polubiło i śpi w nim lepiej niż w domu ;) 

Mijający miesiąc przyniósł nam także trzydniowego wirusa, bez jakiejś masakrycznej wysypki, więc nie mam pewności czy "trzydniówką" typową można go nazwać. Kacpiś gorączkował od piątku do poniedziałku. Biedulek męczył się z nią, a kiedy ustępowała wracały Mu siły. Poza temperaturą miał brzydkie wypróżnienia, więc prawdopodobnie była to trzydniówka - przeżyliśmy. 



Od poniedziałku 4.03 wozimy się nową limuzyną. Zdecydowałam się spełnić swoje wózkowe marzenie i postawiłam na sprawdzoną przy Bartku markę - Baby Design. Model Clever. 
Ze starym wózkiem pożegnaliśmy się. Będę go miło wspominać :) 













W tym miesiącu ruszyłam także z przygotowaniami do Uroczystości Chrzcin i 1-wszych Urodzin. Chcę przygotować dekoracje sama, bo szkoda mi tracić kasę na jeden dzień. Tortu też sama podejmę. Mamy termin uroczystości na 5.05.2019, cieszę się strasznie, że w końcu zamknę ten temat, bo ciążył mi.. 

marca 02, 2019

PlacuszkoweLove czyli jedne z naszych naj. Placki z gruszką i bananem bez mąki

PlacuszkoweLove czyli jedne z naszych naj. Placki z gruszką i bananem bez mąki
Moje Dzieciaki są plackomaniakami. Bartek kocha racuszki, ale ostatnio podjadał Kacprowi te, które dziś chcę Wam pokazać i zasmakowały Mu. 
Kacperkowi jak widać też super wchodzą. Placuszki są miękkie, nie gumiaste, bo nie ma w nich mąki. Zastępuję ją kaszą manną. Rozpływają się dosłownie w ustach. 

Składniki :
1 banan
1 gruszka
około szklanki kaszy manny 
1 jajo
1 mały jogurt naturalny




Jak je zrobić? 
Gruszkę i banana rozgnieść widelcem z jogurtem, wbijamy jajko i dosypujemy kaszy manny tak aby konsystencja była gęstej śmietany. Smażymy chwile. Placki mogą się rozwalać - to dlatego, że są mięciutkie, ale i tak serdecznie je polecamy ;) 

Wykonanie jest banalnie proste!

Smacznego! 






marca 01, 2019

Kapitan Nauka. Księgi słówek dla małych poliglotów.

Kapitan Nauka. Księgi słówek dla małych poliglotów.
Mając w domu małego poliglotę warto pielęgnować jego zapał i rozpędzać jego silniczek poznawczy. Skoro są chęci - korzystamy ! 



Kapitan Nauka wychodzi nam na przeciw. Idealnie pomyślana seria czterech, kolorowych książek, dzięki których można przyswoić sobie słówka z języka angielskiego, niemieckiego, francuskiego i hiszpańskiego. 
Piękne, wieloelementowe ilustracje Katarzyny Kołodziej zabiorą nas w wyjątkową podróż po Europie. 



16 kolorowych rozkładówek przybliży słownictwo pogrupowane tematycznie wokół takich zagadnień jak lotnisko, owoce i warzywa, pojazdy, rodzina. Podczas wyprawy mali odkrywcy polecą samolotem, zjedzą smaczny obiad w restauracji, zobaczą z bliska tygrysa i zawitają na rodzinne przyjęcie. Przy okazji poznają angielskie słówka i wyrażenia, które przydadzą się im w codziennych sytuacjach, np. w sklepie czy u lekarza. 


Jak jest po angielsku, hiszpańsku czy niemiecku czosnek? Dzięki księgom słówek szybko znajdziecie odpowiedź na to pytanie! 


Księgi słówek to świetny start w zapoznanie dziecka z różnorodnością językową. Będą na pewno przydatne podczas nauki języków w szkole. 
Polecamy!





Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger