marca 24, 2019

Jestem mamą sześciolatka.

Stało się. Dokładnie 6 lat temu zostałam mamą po raz pierwszy. Mój upragniony Groszek, który po długiej walce zamieszkał w moim brzuszku i odmienił nasze życie, ma już 6 lat. 



Bartek. Słoneczko Nasze. Nasza Mała Gaduła. Nasz rezolutny, roześmiany, towarzyski łobuziak. 
Nie przepuści żadnej okazji by móc pobiegać (odkąd nauczył się przemieszczać w pozycji pionowej woli biegać niż chodzić :P) , uwielbia LEGO, czytanie książek. Matematyczne łamigówki nie sprawiają Mu kłopotów. Nie przepada za rysowaniem, ale jak już przysiądzie to obrazki są coraz fajniejsze :) 



Ciekawski, przytulaśny. Zadaje mnóstwo pytań o wszystko. Interesują Go inne kraje, kocha jazde autobusami i pociągami. Jest fanem komunikacji miejskiej. Często powtarza, że jak dorośnie będzie kierowcą trolejbusów. Bartek to cudowny starszy brat. Potrafi rozśmieszyć Kacpra, chętnie przypilnuje go, kiedy się o to prosi. Miewa swoje foszki, uczy nas cierpliwości, ale nieporównywalne jest to, jak wielką radość przynosi obcowanie i zabawa z Nim. Jego śmiech jest zaraźliwy. A gdy pojawia się na Jego buzi i śmieją się Jego błękitne oczka wstępują w nas nowe pokłady siły, znika każde zmęczenie. 



Nie wyobrażam sobie, że mogłoby Go nie być. Cieszę się i jestem wdzięczna, że wtedy, 6 lat temu dzięki lekom, zawziętości w niemal codziennych wędrówkach na monitorowanie cyklu owulacyjnego nie zwątpiłam. Moje dążenie do celu zostało uhonorowane. Jestem mamą cudownego 6 letniego chłopca, który zawsze będzie moim maluszkiem. Niezależnie, czy ma 3,6 czy będzie miał 16 lat. 

Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger