kwietnia 08, 2019

11 miesiąc naszego Minionka!

Nasz Pampuszek. Nasz Maluszek. Nasz brakujący Element. Nasz (od niedawna nazywany przez Bartka) Minionek & Mimi. 
11 miesiąc, to już tylko kroczek od roczku. Od 12 miesięcy po tej stronie brzuszka, a mi się wydaje, że ta pamiętna niedziela, kiedy jechałam do szpitala była wczoraj. Te wspomnienia zostają w serduchu chyba na zawsze. 

Co nowego? 

 Chłopczyk rozpędził się z rozwojem fizycznym. Sam siada, sam wstaje, sam przesuwa się przy meblach i zaczyna się puszczać. Potrafi ustać 3-5 sekund. Porzucił pełzanie na rzecz raczkowania, co widać na posiniaczonych kolankach :) 

Zaprzyjaźnia się z nocniczkiem, poranna dwójeczka zazwyczaj ląduje właśnie w nim. Nauczył się pić z bidonu ze słomką, jednak nie bardzo ma póki co ochotę na wodę. Zakupiliśmy pierwsze buciki na małe stópki, które okazały się posiadać wysokie podbicie. 





Zaczęła się faza na wkładanie, wyciąganie, przekładanie, rzucanie, wyrzucanie. W tym miesiącu zaliczyliśmy też pierwsze bujanie na huśtawce. 

Kacper potrafi pokazać jaki jest duży, robi kosi - kosi, woła Babę, Mamę, Baaa (to chyba Bartek) :) 
Wykluwa się Mu dolna dwójka, czuć ją pod dziąsłem - jeszcze się nie wybiła. 

Spanie. Trochę ustabilizował się nam tryb dzienny. Wróciłam do pracy i babcie przejęły wnusia. Ze strachu przed awanturami, i korzystając ze słońca Kacper wychodzi zazwyczaj na obydwie drzemki na spacer. Śpi dwa razy od 30 do 90 minut. (W wózku 90, w domu oczywiście 30 :P) Nocki : NADAL KOSZMARNE. 

Kwestia pogodzenia się z przejściem mamy na nowy tor zawodowy. Wychodzę o 7:10, więc o 7 dostaje ostatniego cyca, którego czasem zjada, a czasem nie.. Wracam o 16. Do tej pory Minionek zjada pięknie śniadanko, obiadek i owocki. Babcie chwalą, że dziecko bezproblemowe, mało płacze, raczej nie przeżywa traumatycznie rozstania ze mną. 

Coraz fajniej dogadują się z Bartkiem. Ganiają się po domu, Kacper uwielbia jak Barti się przed nim wygłupia. Jak Bartek wraca z przedszkola Kacperek ożywia się, wstępuje w niego nowa energia, cieszy się ewidentnie, że braciszek wrócił.  

Kacpi uwielbia zabawę w powtarzanie  (naśladowanie) dźwięków ustami. On piszczy - ja piszczę, On mlaska - Ja mlaskam. I jest radoszka. 


Pampuszek nosi rozmiar 80, chociaż za moment wejdzie w 86. Ma już ponad 10 kg na pewno. Jest mega radosnym Smykiem. 

Trochę ewoluował nam plan dnia. Wstaje między 5:30 - 7:00. O 8:00 śniadanie (owoce, kanapka z serkiem lub wędliną, jogurt lub serek homogenizowany, jajecznica lub płatki owsiane z owocem), potem o 10 drzemka pierwsza. O 12 obiadek, o 13:00/14:00 drzemka druga w zależności ile trwa pierwsza, po drzemce owoc lub jeśli ja już jestem to cycuś, o 17 kolacja (kaszka) i o 18:00/ 19:00 spanie nocne. 

Następny wpis z miesięcznicą, to już ROCZEK! 







Brak komentarzy:

Copyright © 2016 Mother and Son , Blogger